- Liczba postów:
- 828
- Liczba wątków:
- 11
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
Czy ktoś z Was kupował już spraye do włosów Star Gazer? Jeśli tak, to jakie wrażenia? Dobrze się trzymają? Schodzą bez problemu?
Sleep all day.
Party all night.
Never grow old.
Never die.
- Liczba postów:
- 481
- Liczba wątków:
- 4
- Dołączył:
- Feb 2005
- Reputacja:
-
0
ja osobiście takich "zabaweczek" nie używam, bo
1. jak farbuję to na stałe (oj zdarzyło się

),
2. jakby nie patrzeć - włosy się niszczą.
Ale kumpela miała, zeszło jej całkowicie po bodajże dwóch myciach, tylko włosy były cholernie matowe. Ale spray kolorek miał ładny.
Paszkwil (wł. pasquillo) to utwór literacki, często anonimowy lub publikowany pod pseudonimem, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.
- Liczba postów:
- 548
- Liczba wątków:
- 10
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
[quote="Frustra"]ja osobiście takich "zabaweczek" nie używam, bo
1. jak farbuję to na stałe (oj zdarzyło się

),
2. jakby nie patrzeć - włosy się niszczą.
Ooo tak. Bo farbowanie na stałe wcale nie niszczy włosów...
I've felt the hate rise up in me...
- Liczba postów:
- 606
- Liczba wątków:
- 7
- Dołączył:
- Jun 2004
- Reputacja:
-
0
zależy jaki kolor bo np. ten jasno niebieski robi się po jakims czasie taki jakby siwy ale zielony jest ok.
Mind.In.A.Box :* :* :*
- Liczba postów:
- 1,045
- Liczba wątków:
- 35
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
rozjasnianie niszczy wlosy farbowanie na ciemno prawie nie
Pamiętajcie, nigdy nie ufajcie żadnym undergroundom, to wszystko
oszustwo jest totalne, nisze wszystkie, alternatywy, jest to wszystko
syf i naprawdę to nic, NIC nie daje tylko wciąga i zabiera
człowieczeństwo.
Kapitan Europa
- Liczba postów:
- 481
- Liczba wątków:
- 4
- Dołączył:
- Feb 2005
- Reputacja:
-
0
Hethell napisał(a):rozjasnianie niszczy wlosy farbowanie na ciemno prawie nie
no to ja z ciemno-brązowych zmieniłam na czarne
ale spójrz, Gabrysiu, wolisz na każdą impreze używać sprayu, czy "trzasnąć" raz i mieć spokój i poczucie satysfakcji
Paszkwil (wł. pasquillo) to utwór literacki, często anonimowy lub publikowany pod pseudonimem, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.
- Liczba postów:
- 548
- Liczba wątków:
- 10
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
Heh, nie chcę sobie nic trzasnąć

Podoba mi się kolor moich włosów taki jaki jest. A na jakąś imprezę czy koncert to mogę sobie właśnie takim spryem pomazać włoski

W wakacje jak pojadę do babci na wieś, to chyba sobie zrobię na zielono

Krówki będą lekko w szoku.
I've felt the hate rise up in me...
- Liczba postów:
- 828
- Liczba wątków:
- 11
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
Spraye są o tyle dobre, że się szybko zmywają, bo wolałabym nie ryzykować wywalenia ze szkoły za np. jaskrawozielone włosy. I jeszcze jedno pytanko: ktoś mi mówił, że miał spray (nie wiem, jaki), który kiepsko wysychał i potem wszystko, co dotknęło włosów sie brudziło... mieliście takie problemy?
Sleep all day.
Party all night.
Never grow old.
Never die.
- Liczba postów:
- 548
- Liczba wątków:
- 10
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
Ja miałam kiedyś taką piankę... Włosy miałam strasznie suche, wszystko się kruszyło i całą szyję miałam czerwoną :? Ludu, nie kupujcie pianek, bo są do dupy, a nie do włosów...
I've felt the hate rise up in me...
- Liczba postów:
- 548
- Liczba wątków:
- 10
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
DeMoN.|. napisał(a):gabrysia napisał(a):Ludu, nie kupujcie pianek, bo są do dupy, a nie do włosów...
próbowałaś ? ;D
Heh, nieee. Jak wyżej napisałam miałam takie coś na głowie. W sumie można by sobie tyłek posmarować, ale skóry chyba nie farbuje
I've felt the hate rise up in me...