01-25-2008, 12:09 AM
Uczysz się czegoś częściej niż tylko na 1 dzień przed egzaminem, co się bardziej we łbie utrwala. Potem nie ma mowy, żeby ci się wszystko popierdoliło na egzaminie. Zresztą, taka nauka ma potem sens w dalszym życiu, a nie tylko sztandarowa zasada Zakuć Zdać Zapomnieć (Zapić). Przy tej zasadzie zastanawiam się po co w ogóle studiować, to tylko strata czasu. Uczyć się, żeby potem nic nie umieć? Kompletny bezsens.


buty NEW ROCK WALL HEAVY ROCK URBANO ACERO VERDE [M-WALL285-S16]
buty NEW ROCK WALL GOTICO HEAVY PUNK ROCK BLANCO [M-WALL052-CEV161]
buty NEW ROCK WALL GOTICO HEAVY PUNK ROCK LEOPARDO [M-WALL120NC-C3]
buty NEW ROCK WALL HEAVY ROCK URBANO FUCSIA NEGRO [M-120NXLPMUELLE-C4]

Zresztą, moim zdaniem, na niektóre wykłady po prostu nie warto chodzić, po cholerę mam chodzić np. na regulację automatyczną, skoro i tak to umiem albo na mechanikę analityczną, skoro I TAK tego nie umiem? A "nauka na bieżąco" zwaliła mnie prawie z nóg, w gimnazjum- owszem, praktykowałem, w liceum już nie, a na studiach- panie daj pan spokój, najwcześniej na parę dni przed egzaminem się uczę.