Jako maniakalna wielbicielka tego zespolu po prostu musialam zalozyc taki temat.Czy ktos na tym forum, oprocz mnie ofkors, slucha TG? Za co ich lubicie, za co nie? Kiedy po raz piewrszy spotkaliscie sie z ich tworczoscia, jak podobaly sie Wam ich koncerty?
TG uwielbiam za to, ze mimo ogromnej ewolucji muzycznej jaka przeszli, nadal sa soba, zachowali gatheringowa dusze; za to, ze tworza tak piekna, przepelniona uczuciami muzyke; za to, ze sa przesympatycznymi ludzmi, skromnymi, otwartymi; za to, ze dzieki Nim moje zycie jest piekniejsze. Dlugo moglabym wymieniac.
Slucham ich od '96 roku i nie ma dnia, zeby ktoras z ich plyt nie goscila w moim odtwarzaczu. 8)
Teraz Wasza kolej

No skłamałbym mówiąc, że (obecnie) jestem fanem The Gathering. Pierwszą płytą jaką zdarzyło mi się słyszeć była "Always" i muszę przyznać - naprawdę przypadła mi do gustu. Mogłem jej słuchać na okrągło. Potem, na dość długi okres czasu, TG zniknął z mojego pola widzenia... Kolejna płyta jaka wpadła mi w ręcę to "How to Measure A Planet?" i szczerze mówiąc to wspomniane wcześniej ręce mi opadły! W porównaniu z "Always" zupełnie inne brzmienie. I, niestety, nowe zupełnie mnie nie przkonało. Co w tej chwili wydają i jak grają nie mam pojęcia...
Ale wciąż z przyjemnością wracam do Always

Spotkalam sie z opinia, ze teraz graja cos jakby trip rock ( cokolwiek to znaczy...).
Jedno jest pewne, "How To Measure A Planet?" do moich ulubionych plyt TG nie nalezy.

TisH napisał(a):Spotkalam sie z opinia, ze teraz graja cos jakby trip rock ( cokolwiek to znaczy...).
Cokolwiek by to nie było mam nadzieję, że zaraźliwe nie jest

Czy ja wiem? Przynajmniej nie graja w kolko tego samego

TisH napisał(a):Czy ja wiem? Przynajmniej nie graja w kolko tego samego 
Z drugiej strony zmiany nie zawsze wychodzą na dobre

sluchalem kiedys tego zespolu teraz juz rzadziej ale moje ulubione plyty to ALWAYS i MANDYLION

Tak, tez je uwielbiam, ale "if_then_else" i "Souvenirs" tez mi sie podobaja

Chociaz ta ostatnia polubilam dopiero, gdy wrzucialm ja do discmana ( wtedy to dotarla do mnie ta charakterystyczna dla The Gathering glebia i przestrzen).

The Gathering to mój zespół nr1!ale szczerze mówiac mi tez nie przypadły do gustu wszystkie albumy.Do ulubionych zaliczam"Mandylion" i "Souvenirs"
"How to measure a planet"to wg mnie najsłabsza płytka.Im nowsze albumy tym bardziej przybliżają sie do trip-rocka...
Asentath napisał(a):Im nowsze albumy tym bardziej przybliżają sie do trip-rocka...
To prawda, ale gdzies wyczytalam, ze na nastepnej plycie ma byc wiecej gitar 8) Przyznam szczerze, ze niewiele jest zespolow, na ktorych plyty czekam z niecierpliwoscia i zastanawianiem sie, co tez tym razem wymysla? A TG wlasnie do nich sie zalicza

The Gathering to moje najnowsze muzyczne odkrycie. Trafiłem na nich przypadkiem, kiedyś coś słyszałem, a że akurat ją znalazłem, to nadarzyła się okazja by sprawdzić, co też sobą zespół prezentuje. Ta płyta to najnowsza, akustyczna - "Sleepy Buildings"... Po prostu mnie zachwyciła. Tak więc musiałem zdobyć więcej. Mam jeszcze trzy - "If Then Else", "Mandylion" i "Black Light District". Dla mnie wszystkie są świetne. Szczególnie tytułowy utwór z tej ostatniej przeze mnie wymienionej płyty. 16 minut ... mmmmm... cudo.
Ja, jak na maniaczke przystalo, mam wszystkie albumy i 3 single. No nie, przepraszam, nie wszystkie. Z ery "przedannekowej" mam tylko "Always"

Tytulowy kawalek z BLD rzeczywiscie jest genialny. W swoim czasie sluchalam go na okraglo, teraz katuje "Golden Grounds" z "Souvenirs" i "Herbal Movement" z "If_Then_Else".
The Gathering..........aż słów mi zabrakło....... (W dobrym znaczeniu) Jeden z lepszych moim zdaniem zespołów .......chyba gotyckich.....
Przesłuchałem ostatnio "Always" i cieszę się, że w zespole pojawiła się Anneke - z wokalistą to inny Gathering. Nie bardzo mi ta płytka przypadła do gustu.