02-22-2007, 05:33 PM
Własnie wróciłem z wyjazdu na koncert Pain Of Salvation. Wrażenia ? Własciwie brak słów - genialny koncert z oszczędną oprawą - wszak muzyka broniła się sama. Panowie zagrali sporo numerów z ostatniego Scaresick oraz przekrojówkę przez własciwie najlepsze utwory z całej dyskografii (choc własciwie dorzuciłbym tam jeszcze parę kluczowych utworów ). Pomimo początkowych problemów z dźwiekiem (zbyt mało klarowne gitary i wokal) z czasem wszystko się ustabilizowało i spora grupa fanów zebrana w krakowskim Klubie Studio mogła sie radować wspaniałą, łączącą wpływy metalowe i klasyczno-progresywne, muzyką Szwedów. Panowie zagrali sporo utworów typowo czadowych (Scarsick, !, Diffidentia), ale nie zabraklo miejsca na spokojniejsze, przepełnione unikalnym PoSowskim klimatem sztuki (Undertow, This Heart Of Mine i nieśmiertelne Ashes) czy nawet wręcz folkowe (Chain Sling). Na bis Szwedzi wykonali m.in. porażająca wersję Hallelujah Leonarda Cohena. Mrówy, mrówy, po trzykroć mrówy
Muzycy Pain Of Salvation nie pierwszy raz udowodnili iż etykietka "prog-metal" kojarząca się wielu z klonami Dream Theater jest dla nich krzywdząca. Wspaniałe koncepcyjne albumy tworzace muzyczny PoSowski świat, sprawiają iż pomimo wszelakich inspiracji jakie można muzykom "zarzucić" ich dokonania są jasnym i oryginalnym światłem na firmamencie tego co się dzieje na dzisiejszej scenie rockowej. Polecam wszystkim poszukującym ciekawej i oryginalnej a przy tym przesyconej artyzmem muzyki. Pain Of Salvation jest jedną z tych kapel dzieki którym mozemy nazwać muzyke sztuką. I to przez duże S
Dodam iż na koncerciku doszło do mini-zlotu z Frantykiem z artrock.pl i www.painofsalvation.art.pl, Tomkiewiczem oraz Yogurtem z RMS wraz z brajdakiem
A to ja z Danielem Gildenlowem
Muzycy Pain Of Salvation nie pierwszy raz udowodnili iż etykietka "prog-metal" kojarząca się wielu z klonami Dream Theater jest dla nich krzywdząca. Wspaniałe koncepcyjne albumy tworzace muzyczny PoSowski świat, sprawiają iż pomimo wszelakich inspiracji jakie można muzykom "zarzucić" ich dokonania są jasnym i oryginalnym światłem na firmamencie tego co się dzieje na dzisiejszej scenie rockowej. Polecam wszystkim poszukującym ciekawej i oryginalnej a przy tym przesyconej artyzmem muzyki. Pain Of Salvation jest jedną z tych kapel dzieki którym mozemy nazwać muzyke sztuką. I to przez duże S
Dodam iż na koncerciku doszło do mini-zlotu z Frantykiem z artrock.pl i www.painofsalvation.art.pl, Tomkiewiczem oraz Yogurtem z RMS wraz z brajdakiem
A to ja z Danielem Gildenlowem