Junior Member
 
Liczba postów: 22
Dołączył: Jan 2005
Reputacja: 0
|
Tolkiena zaczelam czytac jako dzieciak, moi znajomi nie mieli pojecia o jego prozie. A gdy na ekrany kin wszedł film to wszyscy nagle pokochali Mistrza. Tolkien to klasyka gatunku. Ja uwielbiam wracać do trylogii i do silmariliona, delektuję się długimi opisami i połykam każde słowo. Co nie oznacza, że nie dostrzegam pewnych wad. Chociazby tradycyjny(troche naiwny) podział na "czarne" i "białe". Ale czy to jest AŻ tak ważne? Według mnie liczy sie to, że Tolkien stworzył dzieło niepowtarzalne, tchnął zycie w świat magiczny i totalnie odrealniony. I Piękny.
|
|
| 02-08-2005 11:30 AM |
|
Posting Freak
    
Liczba postów: 1,088
Dołączył: Jul 2004
Reputacja: 0
|
Cóż, o Tolkienie wypowiadałam się już temacie o fantastyce, ale chętnie powtórzę. Mimo że brakuje mi pewnych wątków w jego utworach, uważam go za twórcę wspaniałego i takiegoż człowieka. Może zbyt bardzo jak na mój gust związanego z katolicyzmem... Ale w obliczu innych jego cech, jak najbardziej pozytywnych, wszelkie zgrzyty cichną. Przede wszystkim był on dla mnie osobą z pasją, pełną miłości, cierpliwości i spokoju, co poniekąd obrazują jego książki. Silmarillion jest najzwyczajniej boski, przedstawia niezwykle ciekawą mitologie i kosmogonię. W planach pomaturalnych mam zamiar zabrać się za niedokończone opowieści, bo mnie korcą niezwykle :) Ze swojej strony gorąco polecić mogę Listy, pokaźnyxh rozmiarów książkę zredagowana przez Christophera Tolkiena, składającą się z listów pisarza - można w niej dostrzec istotę twórcy i zacząć postrzegać go jako zwykłego, materialnego i bardzo ludzkiego człowieka. Nie jest to typowa biografia, ale z pewnością zaciekawi fanów, tak samo jak biografia Johna Pierce'a, której fragment postaram się tu przepisać... Ot, taki kwiatek dość ciekawy :>
some are born to sweet delight
some are born to endless night
|
|
| 02-11-2005 02:00 PM |
|
Senior Member
   
Liczba postów: 491
Dołączył: Feb 2005
Reputacja: 0
|
Mimo wszystko Tolkien jest u mnie na pierwszym miejscu. Cały klimat, dokładność dat, opisów, zdarzeń, drzewa genealogiczne sięgające aż do Valaquenty. Świat Tolkiena jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, każdy kamień czy strumień mają swoją bogatą historię. Lubię wracać do "Silmarillionu" i "Władcy Pierścieni", bo mimo że znam je praktycznie na pamięć, to i tak można wszystko przeżyć na nowo.
A co do filmu... owszem, byłam. Ale mimo że jest zrobiony świetnie, to zastanawiam się, czy był potrzebny. Każdy ma swoje wyobrażenie świata Tolkiena i nie zawsze jest przyjemnie zaskoczony, że "ostateczny" i ogólnoprzyjęty obraz jest właśnie taki. Mogłoby zostać na książkach...
PS. Spójrzcie chociażby na sfilmowanego "Wiedźmina"
Paszkwil (wł. pasquillo) to utwór literacki, często anonimowy lub publikowany pod pseudonimem, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.
|
|
| 02-11-2005 03:55 PM |
|
Posting Freak
    
Liczba postów: 1,013
Dołączył: Jan 2005
Reputacja: 0
|
Krótko: klasyka. Od Tolkiena zaczynałem, jestem wobec jego dzieł bezkrytyczny. Kocham Trylogię, Hobbita, Silmarilion. Piękne, i kiedy to czytam wydaje mi się, że to niemożliwe, żeby ten świat istniał tylko w ludzkiej wyobraźni, liczba szczegółów, dokładność, powala. Człowiek, który był w stanie stworzyć coś takiego ocierał się o geniusz...
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
|
|
| 02-12-2005 11:56 AM |
|
Posting Freak
    
Liczba postów: 1,013
Dołączył: Jan 2005
Reputacja: 0
|
Ech, Arion, tak się jakoś utarło, że Władca jest nazywany trylogią i chyba pomimo Twoich heroicznych starań nią pozostanie
Po prostu dla prawie wszystkich Władca Pierścieni=Drużyna Pierścienia, Dwie Wieże, Powrót Króla i mało kto zwraca uwagę na fakt, że każdy z tomów to dwie księgi.
Próba zmiany tego przyzwyczajenia to, na mój gust, walka z wiatrakami...
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
|
|
| 02-15-2005 12:28 PM |
|
Senior Member
   
Liczba postów: 491
Dołączył: Feb 2005
Reputacja: 0
|
Poza tym pragnę zauważyć, że niektóre osoby zachwycają się jedynie filmem, który jest świetnym pod względem efektów widowiskiem, ale jeżeli chodzi o fabułę to gubi z 1/4 wątków. I jakoś P. Jackson nie zadbał o to, aby w filmie wyróżnić jakoś widocznie każdą księgę, tylko wszystko zmieszał i zaprezentował.
Tak samo dzieje się z Wiedźminem. Znam ludzi, których zachwycił film, bo po prostu książek nie czytali i nie mają pojęcia, że to co zobaczyli to "wierzchołek góry lodowej". Nie zwalczysz przyzwyczajenia, że WP to trylogia. Możesz się starać, ale nie widzę szans, aby przekonać wszystkich.
Paszkwil (wł. pasquillo) to utwór literacki, często anonimowy lub publikowany pod pseudonimem, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.
|
|
| 02-15-2005 12:41 PM |
|