- Liczba postów:
- 1,732
- Liczba wątków:
- 29
- Dołączył:
- Jan 2005
- Reputacja:
-
0
Prisca napisał(a):Zajebiście, jesteś true, a ja ciĘTka w uszach (;
No pewnie ,zreszta nie tylko ja, forumowy lewak też ,ale on na dezerterze nie był
It rained, but we cheered ...
- Liczba postów:
- 935
- Liczba wątków:
- 28
- Dołączył:
- Jun 2004
- Reputacja:
-
0
^
Nie broń mnie

Daje rade XD A z Sobotą jakoś doszliśmy do jakiegoś tam porozumienia ;]
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
- Liczba postów:
- 1,732
- Liczba wątków:
- 29
- Dołączył:
- Jan 2005
- Reputacja:
-
0
^ ciekawe co na to oni sami
It rained, but we cheered ...
- Liczba postów:
- 557
- Liczba wątków:
- 0
- Dołączył:
- Apr 2007
- Reputacja:
-
0
1) Generalnie, na twoim miejscu, nie kupowałbym glanów w necie. Bo ryzyko że będą za duże czy za małe jest spore. Jeżeli już jest to ostatecznością, to nie porównuj z rozmiarówką obuwia sportowego (z resztą przy niektórych tabelkach jest chyba podane ile cm ma podeszwa odpowiedniego rozmiaru), bo kiedy ja kupowałem, to faktycznie wyszło że jest różnica.
2)NO konserwować jak najbardziej. Moje glany to już prawie sandały, ale kilka lat w nich połaziłem. Ta super ekstra ultra wytrzymałość jest trochę przesadna, bo nie oszukumy się że nic nie jest niezniszczalne. Jak będziesz dbał (dobra pasta lub jakieś mazidło powinno wystarczyć, but to nie kurwa, pindrować się nie musi), a buty będą bez wad produkcji itd. to wytrzymają dość długo.
- Liczba postów:
- 1,732
- Liczba wątków:
- 29
- Dołączył:
- Jan 2005
- Reputacja:
-
0
^ lepiej jest kupić cos galnopodobnego w jakimś military shopie moim zdaniem, kumpel miał butki z tamtąd za ok 300 i przez pare lat mu zajebiście służyły, zaś glany za 160 zł poszły sie jebać po jednej zimie.
Cho to tez nie reguła, kumpel kupił sobie kiedysglany za jakieś dosć taniakwote (160- 180 ? niepamietam już napewno mniej niż 200 stwóy możliwe ,ze nawet mniej niż 150 ) i mu słuzyły jakieś pare lat ,a inny kumplowi te same buty sie rozpadły bo kilku tygodniach ...
It rained, but we cheered ...
- Liczba postów:
- 557
- Liczba wątków:
- 0
- Dołączył:
- Apr 2007
- Reputacja:
-
0
NO jak grasz sobie w piłencję w glanach to nic dziwnego zę się rozjebią. Moje kosztowały chyba 170zł a 5 lat potrzymały.
- Liczba postów:
- 935
- Liczba wątków:
- 28
- Dołączył:
- Jun 2004
- Reputacja:
-
0
Headless cadaver napisał(a):1) Generalnie, na twoim miejscu, nie kupowałbym glanów w necie. Bo ryzyko że będą za duże czy za małe jest spore. Jeżeli już jest to ostatecznością, to nie porównuj z rozmiarówką obuwia sportowego (z resztą przy niektórych tabelkach jest chyba podane ile cm ma podeszwa odpowiedniego rozmiaru), bo kiedy ja kupowałem, to faktycznie wyszło że jest różnica.
2)NO konserwować jak najbardziej. Moje glany to już prawie sandały, ale kilka lat w nich połaziłem. Ta super ekstra ultra wytrzymałość jest trochę przesadna, bo nie oszukumy się że nic nie jest niezniszczalne. Jak będziesz dbał (dobra pasta lub jakieś mazidło powinno wystarczyć, but to nie kurwa, pindrować się nie musi), a buty będą bez wad produkcji itd. to wytrzymają dość długo.
O to to.
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
- Liczba postów:
- 1,732
- Liczba wątków:
- 29
- Dołączył:
- Jan 2005
- Reputacja:
-
0
Headless cadaver napisał(a):NO jak grasz sobie w piłencję w glanach to nic dziwnego zę się rozjebią. Moje kosztowały chyba 170zł a 5 lat potrzymały.
raczej kwestia jak trafisz i gdzie w nich łazisz. Bo jak tylko do szlkoły czy knajpy to co innego. ale jak na koncertach robisz młyn, ogniska , wyprawy terenowe to co innego. Bo od biedy to w adidasach za 30 zł przy odpowiednim korzystaniu mozna z kilak lat pochodzić ;].
It rained, but we cheered ...
- Liczba postów:
- 1,732
- Liczba wątków:
- 29
- Dołączył:
- Jan 2005
- Reputacja:
-
0
' napisał(a):a fakt faktem że najlepsze byłyby wojacze najlepsze chyba i najtrwalsze buty wojskowe są
z tym się zgodze, swojego czasu chodziłem w sarych desantach (z poczatku lat 90 ) i nie do rozjebania były (no tzn na woodzie mi troche nity odeszły ,ale do szewca z 7zł dałem by donitował i do teraz je mam ,ale jż nie chodze bo to wieś

)
It rained, but we cheered ...
- Liczba postów:
- 475
- Liczba wątków:
- 6
- Dołączył:
- Jun 2005
- Reputacja:
-
0
Ja swoje męczyłam w wakacje. Kąpałam się w nich w rzece, bo podłożem tejże rzeki były kamienie. Buty wyglądają, jak wyglądały wcześniej.
Generlanie jeśli zależy Ci tylko na wytrzymałości i uniwersalności, to kupuj. Ja ze swojej strony mogę polecić HD, bo na razie mnie nie zawiodły (chociaż mam je dopiero(?) 2 lata).