08-18-2005, 04:53 PM
Bez wątpienia Axl Rose 8)
warsadal napisał(a):To już kwestia gustu, a o gustach, jak wiadomo, się nie dyskutujeUważam tak samo, z całym szacunkiem dla Black Sabbath, ale Ozzyego nie znosze...Ja np. znieść nie mogę takiego skrzeczenia, które tak wiele osób zachwyca.

a w Nyphetamine wraz z Danim to było poprostu miodzio. 
Adia napisał(a):Zdecydowanie Jacoby Shaddix !!! 8)

Adia napisał(a):Jak mozesz tak mowic ? xD
Kurt Cobain

A jak xP
Ale przed tem miał fajniejszy głos 
Aaa ja dzis wyczytalam w gazecie ze Jonathan Davis to "Rock-men" no to wybieram Davisa, Jacoby'ego i Kurta xD hehehe
goofi napisał(a):Kurt Cobain byl bardzo slabym wokalista
statekx napisał(a):goofi napisał(a):Kurt Cobain byl bardzo slabym wokalista
eee?? z dupy sie urwales? co ty chciales zeby spiewal jak Pavarotti
goofi napisał(a):Kurt byl slabym wokalista, porownaj sobie jego wokal z wokalem Veddera albo Staleya i poczuj roznice ...
goofi napisał(a):ps. nie jestem facetem