09-09-2006, 07:08 PM
Wyjebany w kosmos...
Album jak album - kolejny wałek prosto od Lemmy'ego, szczać nie będę ale ukłon walnę - dobra płytka. Niby niczym nie zaskakuje (Motórhead jak to Motórhead) ale paradoksalnie słuchając tej płytyki... słyszę momentami kilka innych kapel xD, tzn. jest Death Angel (sam początek), jest Danzig, jest Candlemass... ale wszystko jest jakieś takie staro-motorheadowe (tu jest wlasnie ten paradoks). Mogę wybaczyć jeden słaby numer (gdzie riff zrąbany). Jest dobrze.
Album jak album - kolejny wałek prosto od Lemmy'ego, szczać nie będę ale ukłon walnę - dobra płytka. Niby niczym nie zaskakuje (Motórhead jak to Motórhead) ale paradoksalnie słuchając tej płytyki... słyszę momentami kilka innych kapel xD, tzn. jest Death Angel (sam początek), jest Danzig, jest Candlemass... ale wszystko jest jakieś takie staro-motorheadowe (tu jest wlasnie ten paradoks). Mogę wybaczyć jeden słaby numer (gdzie riff zrąbany). Jest dobrze.


zapalniczka ZIPPO - OZZY OSBOURNE - ANGEL WINGS
buty NEW ROCK ITALI NEGRO, MOTOROCK NEGRO TACON ACERO [M.MR002-C10], USZKODZONE
buty NEW ROCK HEAVY ROCK URBANO WALL NEGRO [M-OVERZ106NR-C1]
buty NEW ROCK HEAVY ROCK URBANO WALL ACERO BEIG VERDE [M-WALL285-C29]

.