04-14-2005, 07:19 PM
Lubie obie kapele, za co lubie "Reign in blood"? bo to pół godziny czystej agresji, nie zaśmieconej ŻADNYMI wypełniaczami, po prostu ustawiasz na full, i jazdaaaaaaaaaa
bez zbędnych filozofii i innych pierdół...jak chce posłuchać ultra ambitnego grania to włączam SBB lub King Crimson, a nie Slayera... W sumie to samo można napisać o największych dziełach Kreatora, płyty tych kapel wywołują bezwarunkowy odruch machania łbem, i za to je lubie
a w tej ankiecie głosu nie oddam, bo sam nie wiem co lepsze...na dzisiaj byłby to Kreator, a jutro pewnie Slayer
więc sobie daruje.
bez zbędnych filozofii i innych pierdół...jak chce posłuchać ultra ambitnego grania to włączam SBB lub King Crimson, a nie Slayera... W sumie to samo można napisać o największych dziełach Kreatora, płyty tych kapel wywołują bezwarunkowy odruch machania łbem, i za to je lubie
a w tej ankiecie głosu nie oddam, bo sam nie wiem co lepsze...na dzisiaj byłby to Kreator, a jutro pewnie Slayer
więc sobie daruje.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

