04-07-2005, 02:05 PM
Ja jeszcze dodam od siebie tyle, że dziwie się niektórym.
Raz narzekacie na gościa, jaki on to jest beznadziejny a zaraz bierze was na litość i chcecie go miec z powrotem.
Paradoksalne.
Ale widocznie taka jest menatlność ludzi, chociaż nie - Polaków to słowo pasuje tutaj dużo lepiej. [nie wszystkich oczywiście, nie chce uogólniać]
Wybaczcie porównanie, ale po przeczytaniu tematu przed oczami staneła mi scena z Bibli - uwolnienie Barabasza... luźnie skojarzenie, ale whatever ...
I nie twierdzę, że Kheltuz nie znał się na muzyce, czy był całkowicie beznadziejny. Nie ma ludzi całkowicie złych zarówno jak nie ma całkowicie dobrych. Mimo swoich wad, miał swoje zalety - ale przegiał.
Jeżli ktoś ma zastrzeżenia/uwagi - porszę piszcie na PMy...
Raz narzekacie na gościa, jaki on to jest beznadziejny a zaraz bierze was na litość i chcecie go miec z powrotem.
Paradoksalne.
Ale widocznie taka jest menatlność ludzi, chociaż nie - Polaków to słowo pasuje tutaj dużo lepiej. [nie wszystkich oczywiście, nie chce uogólniać]
Wybaczcie porównanie, ale po przeczytaniu tematu przed oczami staneła mi scena z Bibli - uwolnienie Barabasza... luźnie skojarzenie, ale whatever ...
I nie twierdzę, że Kheltuz nie znał się na muzyce, czy był całkowicie beznadziejny. Nie ma ludzi całkowicie złych zarówno jak nie ma całkowicie dobrych. Mimo swoich wad, miał swoje zalety - ale przegiał.
Jeżli ktoś ma zastrzeżenia/uwagi - porszę piszcie na PMy...
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
Niccolo Machiavelli


