03-04-2005, 10:57 PM
Js tam siedziałem od ósmej do 12. Na szczęście dostałem kategorie "D" m. in. dlatego że się strasznie zdenerwowałem na tym całym badaniu, i mi ciśnienie skoczyło straszliwie do góry, aż się koleś zdziwił(potem patrzyłem w domu i było w porządku
) w dodatku się okazałoże jestem prawie ślepy na lewe oko 8) ale było też zabawnie, przyszedł jakiś dres, bez dowodu, bez zaświadczenia i bez zdjęcia i spytany o te dokumenty najpierw mocno się zdziwił, a potem stwierdził, że zdjęcie to on może sobie telefonem zrobić(serio, nie mam na tyle fantazji żeby to wymyślić), a przy okazji - strasznie wkurzają mnie autobusy, które pokonują trase, którą na rowerze pokonuje się w 15 minut w godzine
) w dodatku się okazałoże jestem prawie ślepy na lewe oko 8) ale było też zabawnie, przyszedł jakiś dres, bez dowodu, bez zaświadczenia i bez zdjęcia i spytany o te dokumenty najpierw mocno się zdziwił, a potem stwierdził, że zdjęcie to on może sobie telefonem zrobić(serio, nie mam na tyle fantazji żeby to wymyślić), a przy okazji - strasznie wkurzają mnie autobusy, które pokonują trase, którą na rowerze pokonuje się w 15 minut w godzine
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

