02-25-2005, 07:24 PM
Cytat:na porządku dziennym są zaczepki w stylu "kiedy zetniesz te szmaciarskie włosy? Poszedłbyś do stylisty! itd." Strasznie mnie to wkurwia i tylko się zastanawiam, kiedy stracę cierpliwość i komuś wreszcie zmasakruję ryjaW mojej starej klasie często leciały tego typu teksty, ciągle ktoś miał do kogoś jakieś wątki. I momentami już nawet nie chciałam/nie dałam rady nad sobą panować (raz słyszało mnie chyba całe piętro). Teraz już nie ma czegoś takiego, choć ciągle ktoś się z kogoś nabija (raczej z sympatii do tej osoby, ewentualnie z nudów).
Ostatnio coraz bardziej denerwuje mnie moja szkoła.
W ogóle tyle rzeczy działa mi na nerwy, że szkoda pisać (choć większość staram się olewać, bo nie ma po co sobie życia tym truć)
jestem Polakiem... nie kradnę samochodów i nie jestem pijakiem...

