12-04-2004, 02:56 PM
O AC/DC mógłbym gadać całe lata i bym się nie znudził, ale tak na prawdę tego trzeba posłuchać. Głos Bona Scotta jest niesamowity. Brian Johnson nie dorasta mu do pięt aczkolwiek niektóre kawałki z nim są dobre(Stiff Upper Lip to chyba najlepszy album z nim). Poza tym bracia Young. Malcolm świetne riffy wymyślał. No i Angus. Niesamowity showman i świetny gitarzysta. Reszta kapeli gra dobrze bez wychylania. Każdy ma swoje miejsce
AC/DC RLZ!!!

