03-15-2005, 07:40 PM
metallgirl napisał(a):wlasnie 5 raz,powtarzam 5 raz,ogladnelam sobie AC/DC Let There Be Rock...nie moge,Angus rozwala,z tym swoim lataniem po scenie,a reszta to jakies sztywniaki,biedny musi za nich odwalac robote,a publika tez jakies sztywniaki,tylko OOO,na koniec piosenki.ja bym tym fanom pokazala jak to sie robi
![]()
![]()
Jeśli chodzi Ci o"let there be rock - the movie - live in Paris", tonie ma się co dziwić, bo ten koncert jest z 1980, kiedy to pogopodobne tańce były jeszcze w powijakach
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo


ja bym tym fanom pokazala jak to sie robi
