04-19-2007, 08:39 PM
Książę napisał(a):a co nazywasz "pozerstwem"?Wygladem niewiele sie zmieniłem od starych dziejów, bo glany przyrosły mi już do nóg, a ciuchy same na mnie sie rwą.
Teraz nie jesteś pozerem bo ubierasz sie normalnie i pracujesz codziennie od osmej do ktorejśtam w krainie okien i możesz oceniać kto jest prawdziwy panczur a kto nie?
Pozerami nazywam tych którzy myslą ze nimi nie są
Tylko do tego dochodzi taki aneks - uważają oni sie za kogos kim nie są i chcą tą nieprawde pokazać całemu światu. Nie ma dla nich sprawy, jest tylko zaistnienie i pokazanie sie. Czasem działanie dla 'sprawy' im w tym pomaga, wiec są 'zaangażowani', a przynajmniej tak mówią
Pisze teraz o sobie, wiec wiem zę to powyższe jest konkretem. Nie ma jednoznacznej definicji by określić kto jest pancur a kto nie. Chyab nei ma też zadnej na pozera, a skoro ich nie ma to se tworze własne na potrzeby swojego małego świata.
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

