06-15-2008, 06:48 PM
ostatnio se oglądłem "Warlords". Mimo że przesadzone to i tak zajebiste sceny batalistyczne, wspomagane dobrą muzą. Te latajace kończyny to rodem z 300, ale z lepsiejszym smakiem tutaj je podano. Sama fabuła nie jest jakaś szczególna. Jak w wielu tego typu azjatyckich produkcjach jest paru kolesi co to na siebie "bracie" wołają, aż do momentu gdy pojawia sie kobieta... ,-) Jednak nie ma co tu nad fabułą się rozwodzić, film warto obejrzeć chociażby ze względu na dynamikę akcji, którą tworzą sikająca wszędzie krew, latajace kończyny, eksplozje, konie, których galop uwieńczony jest zajebistym wyryciem w ziemię. Na prawde film jest zajebiscie dynamiczny, warto mu poświęcić te pare minet.
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

