12-17-2006, 09:24 PM
Kurcze, a dla mnie "Amputechture" to porcja swiezej, wspanialej muzyki. Wydaje mi sie, ze na "FtM" duzo bylo odjazdow w strone klimatow psychodelicznych, natomiast na ostatniej plycie, wyraznie slychac wiecej jazzu, i pewnie dlatego stawiam ja wyzej niz "Frances...". Co do "Tetragrammaton" - kurcze, to akurat moj ulubiony utwor na plycie. Sam nie wiem co napisac, ciesze sie tylko, ze muzyka Mars Volty nie pozwala sluchaczowi przejsc obok niej obojetnie. Te dzwieki kazdy odbiera indywidualnie, inaczej interpretuje. I to wlasnie jest piekne (;
Pzdr
Kubus
Pzdr
Kubus

