10-20-2006, 08:45 PM
Dobra... obejrzałem... w końcu. Niestety moja 'wypożyczalnia'
nie zaoferowała mi zbyt dobrej wersji więc komfort z oglądania był średni
. Na początek przyznam się, iż "Przez Ciemne Zwierciadło" to jedna z tych ważniejszych (choć nie najważniejszych) książek PKD, które "trzeba przeczytać" a ja... nie przeczytałem :/. O porównywaniu do ksiązkowego oryginału więc nie mogę nic mówić. Oceniać film jak na razie trochę ciężko gdyż jest to jeden z tych obrazów, który wymaga kolejnego obejrzenia, niemniej nie jest źle. Technika rotoskopu też wygląda nienajgorzej (choć jak już wspominałem miałem styczność z marną jakością nagrania). Wg mnie zbyt mały nacisk został położony na 'refleksję' i przecietny widz po sesji z "ASD" nic nie wyniese :/. Albo inaczej... Film nie wymusi od leniwego zjadacza chleba ruszenia szarymi komórkami.
Fajną rzeczą jest, iż w jednej z początkowych scen kombinezon Arctora na sekundę przemienia się w... samego Philipa K. Dicka xD. Miły gest od strony twórców.
nie zaoferowała mi zbyt dobrej wersji więc komfort z oglądania był średni
. Na początek przyznam się, iż "Przez Ciemne Zwierciadło" to jedna z tych ważniejszych (choć nie najważniejszych) książek PKD, które "trzeba przeczytać" a ja... nie przeczytałem :/. O porównywaniu do ksiązkowego oryginału więc nie mogę nic mówić. Oceniać film jak na razie trochę ciężko gdyż jest to jeden z tych obrazów, który wymaga kolejnego obejrzenia, niemniej nie jest źle. Technika rotoskopu też wygląda nienajgorzej (choć jak już wspominałem miałem styczność z marną jakością nagrania). Wg mnie zbyt mały nacisk został położony na 'refleksję' i przecietny widz po sesji z "ASD" nic nie wyniese :/. Albo inaczej... Film nie wymusi od leniwego zjadacza chleba ruszenia szarymi komórkami.Fajną rzeczą jest, iż w jednej z początkowych scen kombinezon Arctora na sekundę przemienia się w... samego Philipa K. Dicka xD. Miły gest od strony twórców.

