O kurde! Nie wiedziałam że już macie takie doświadczenia z winkami

Ja jeszcze nie kosztowałam tego taniego trunku

Ale skożystam z podpowiedzi osób tutaj

Bo chyba mają gust

Mario1349 napisał(a):chyba każde (tanie) wino, tudzierz nalewka, ma 0,75 
0,75 się nie pija bo za drogo wychodzi.
U mnie panują litrówy.
Dziś się szykuje popijawa w lesie z ekipą więc muszę się zdecydować ja jakieś winko

Chyba będzie to Komandos, ale w pobliżu cholercia żadnej Żabki. Na pewno tylko tam można zakupić ten zacny trunek?

Mój ojciec kupił we Francji jakieś białe wino, ale było zajebiste....................!!!!!!!!!!!!!!!!
maharet napisał(a):Mój ojciec kupił we Francji jakieś białe wino, ale było zajebiste....................!!!!!!!!!!!!!!!!
O ja pier****, i co było dalej?
maharet napisał(a):Nivo napisał(a):maharet napisał(a):Mój ojciec kupił we Francji jakieś białe wino, ale było zajebiste....................!!!!!!!!!!!!!!!!
O ja pier****, i co było dalej?
Nie pamiętam... 
Niezły z ciebie kolos... Chylę czoła...
Winko - tak. U nas na mojej wiosce to za dużego wyboru nie ma. Idzie cavalier i sandomierskie (niekiedy bankietowe). Litra na głowe wydaje się być dawką odpowiednią. Aha, nie czytałem całego tematu, ale może ta stronka nie była podawana
--->
http://www.jacht-czarter.pl/wina/siareczka.html
Polecam lektóre, można się przednio uśmiać

Amy napisał(a):O kurde! Nie wiedziałam że już macie takie doświadczenia z winkami :lol: Ja jeszcze nie kosztowałam tego taniego trunku :D Ale skożystam z podpowiedzi osób tutaj :lol: Bo chyba mają gust :D
I nie próbuj. Tanie wina są błe.. Piwo, jakieś Martini, drogie wino- to jest to ;)
Szato de Jabol? Ja wohl!
Nie jestem koneserem, piłem m.in. Węgrzyna, Dzbana (leśnego i porzeczkowego), Komandosa. I ten ostatni jest moim nowym przyjacielem

Beast King napisał(a):Dzbana (leśnego i porzeczkowego)
i jak wrażenia? ponoć najlepsza z nalewek, a ja jej jeszcze nie dorwałam...
Jak za dużo wina na zbyt słabą głowę to rzeczywiście błe
Scully napisał(a):Beast King napisał(a):Dzbana (leśnego i porzeczkowego)
i jak wrażenia? ponoć najlepsza z nalewek, a ja jej jeszcze nie dorwałam...
No wrażenie na mnie to wywarło niezłe. Zwłaszcza oryginalne opakowanie tego trunku

Abadon napisał(a):warsadal napisał(a):Amy napisał(a):O kurde! Nie wiedziałam że już macie takie doświadczenia z winkami :lol: Ja jeszcze nie kosztowałam tego taniego trunku :D Ale skożystam z podpowiedzi osób tutaj :lol: Bo chyba mają gust :D
I nie próbuj. Tanie wina są błe.. Piwo, jakieś Martini, drogie wino- to jest to ;)
Tu sie zgodze. Wine są błeeee (ale czasami tak samo wychodzi i sie pije)
A co powiesz na winka własnej roboty ?
Winka własnej roboty, to zupełnie inna pare kaloszy ;) Mój dziadek, swego czasu, robił pyszne wina z porzeczek (bardzo słabe, ale pyszne). Co do jaboli, to nawet atrakcyjna cena i fakt, że Biedronka jest tak blisko, nie są w stanie zmienić mojego zdania. ;)
Cytat:Winka własnej roboty, to zupełnie inna pare kaloszy
Mój dziadek, swego czasu, robił pyszne wina z porzeczek (bardzo słabe, ale pyszne). Co do jaboli, to nawet atrakcyjna cena i fakt, że Biedronka jest tak blisko, nie są w stanie zmienić mojego zdania. 
A u nas tak się złozyło że kumpel w piwnicy ma kilka duuuuużych balonów z takowym winkiem. Miodzio.