Muminki to w ogóle była pozchizowana bajka. Niektóre odcinki były naprawdę straszne. Nie powinni tego puszczać dzieciom

Teraz już tego chyba nie puszczają ,nie ? Chętnie bym oglądnął żeby zobaczyć ,jak dzisiaj bym to odebrał.
a ja sie boje chodzic z moimi znajomi na rynek bo mnie zawsze do fontanny wrzucają

a potem zimno mi jest

Tuomasss napisał(a):Biedactwa wy moje, odebrali wam dzieciństwo <głaszcz>. Nie mogliście oglądać domowego przedszkola tak jak wszystkie dzieci tylko muśleiśta do szkoły zaiwaniać... Biedactwa... 
buahaha

mozna wszystko powiedziec tylko blagam nie o odbieraniu dziecinstwa

Tak naprawde to ja bede dzieckiem do konca zycia, wiec rok roznicy w ta czy w ta nie specjalne mi przeszkadza

Najbardziej w świecie boję się o moją dziewczynę. Żeby nie spotkało ją nic złego itp... Ale to chyba normalne ...
A co do muminków to mówicie o tych pojawiających się masowo stworkach przypominających kondomiki ? Pamiętam ... też się ich bałem.
te takie chatifatowie czy cos takiego?

Valhalla napisał(a):te takie chatifatowie czy cos takiego? 
No to chyba o to chodzi, ale ja i tak bardziej bałem się Buki. A i z bliżej nieznanych mi przyczyn strach wzbudzał we mnie Paszczak... Muszę to przemyśleć... :?
ja nie lubię długich, pustych korytarzy. Takich w których echo dudni. Brrr. I nie chodzi tu o klaustrofobie, przestrzeni też się nie boję. Po prostu taki korytarz to coś ,z czego nie da się uciec. Nie przepadam też za przejściami podziemnymi (niedaleko mnie było tak ciemne, że ciemność dosłownie muskała po twarzy)
A pająki są fajne

Lubię takie maluszki jak skakuny albo wielkie i puchate. Ale brzydzę się i boję krzyżaków i tygrzyków paskowanych. Nienawidzę kleszczy - jak widzę jakiegoś na sobie albo na psie to dostaję histerii niemal.A ćmy są słodkie
Kiedyś bardzo bałam się wind, że się zatnie, spadnie i zmiażdży mnie, szczególnie jak zobaczyłam kiedyś te sprężyny pod spodem (na samym dole szybu). Dalej nie lubię jeździć tym ustrojstwem, szczególnie w wysokich, starszych i nieznanych blokach.
A Bukę i Hatifnatów zawsze lubiłam

Było to co prawda nieco zalęknione lubienie, ale jednak =)
Buka rlzzzz, moja pani od fizyki jest do niej podobna
