02-26-2005, 01:28 PM
02-26-2005, 01:30 PM
gannon napisał(a):tak jak i wszystkie inne przedmioty?![]()
liceum jest dla chętnych
..nie nie..jak dla mnie to tak:..historia obowiazkowo zostaje...chemia moze zostac...matme tez bym jakos jeszcze strawila..stanowczo odpada geografia..no i moze biologia..moze i nie jest trudna..ale jak czytam nieraz opis jakis procesow..to sie zastanawiam jak sie nazywam :? ...no a z pozostalych to ni to ziebi ni to parzy
..czyli mowiac prosciej jakos trawie..02-26-2005, 01:35 PM
głupoty gadasz... zaczynając gimnazjum nie masz tak naprawdę wiekszego pojęcia co chcesz studiowac i robić w życiu - dlatego stawia się głównie na wszechstronny rozwój. W liceum masz już konkretniejsze profile ale w sumie do samego końca można zmieniac plany.
a właśnie... wkurwia mnie że zabrali nam fakultety
a właśnie... wkurwia mnie że zabrali nam fakultety

02-26-2005, 01:40 PM
gannon napisał(a):głupoty gadasz... zaczynając gimnazjum nie masz tak naprawdę wiekszego pojęcia co chcesz studiowac i robić w życiu - dlatego stawia się głównie na wszechstronny rozwój. W liceum masz już konkretniejsze profile ale w sumie do samego końca można zmieniac plany.
a właśnie... wkurwia mnie że zabrali nam fakultety
..to ja moze sprostuje...nie zaczynam gimnazjum tylko je za 3,5 miesiaca koncze
..a co do tego ze nie mam pojecia co chce robic..to tu tez troche sprostowac trzeba
..bo..hmm..moze i nie wiem konkretnie jaki zawod chce wykonywac..jednakze wiem na pewno ze bedzie to cos zwiazne z historia..badz naszym pieknym jezykiem ojczystym..czyli jednoczesnie wykreslam geografie jakoby miala zajmowac jakies wazne miejsce w moim zyciu..to chyba tyle..moze i mam dopiero 16 lat mimo to wiem juz czego nie chce na pewno w zyciu robic..
...i rzecza ta jest geografia.. 
02-26-2005, 01:52 PM
...dark soul..:) napisał(a):no i moze biologia..moze i nie jest trudna..ale jak czytam nieraz opis jakis procesow..to sie zastanawiam jak sie nazywam :?Biologia w gimie to pikuś, jak się pójdzie do liceum i to do klasy biologicznej, to jest przejebane... nie wyobrażasz sobie, jaki pojebany może być cykl rozwojowy niektórych organizmów
hock: czasami na tych lekcjach nie wiem, czy ja jeszcze żyję, czy już nie...02-26-2005, 01:56 PM
aXe Rose napisał(a):...dark soul..:) napisał(a):no i moze biologia..moze i nie jest trudna..ale jak czytam nieraz opis jakis procesow..to sie zastanawiam jak sie nazywam :?Biologia w gimie to pikuś, jak się pójdzie do liceum i to do klasy biologicznej, to jest przejebane... nie wyobrażasz sobie, jaki pojebany może być cykl rozwojowy niektórych organizmówhock: czasami na tych lekcjach nie wiem, czy ja jeszcze żyję, czy już nie...
....niestety raczej nigdy sie tego nie dowiem..bo mysl o pojsciu do klasy bilogioczno-chemicznej porzucialm juz 1.5 roku temu..od tego momentu jestem pewna...w 100% ze pojde do klasy humanistycznej...tylko zacznijmy od tego...czy ja sie wogole dostane do liceum..od tego trzeba by zaczac..

02-26-2005, 02:00 PM
chyba na glowe by mi musialo pasc zeby pojsc do biolgiczno-chemicznej
taz wole humanistyczy kierunek
ale tak jak ty
musze sie najpier dostac do jakiego liceum
taz wole humanistyczy kierunek
ale tak jak ty
musze sie najpier dostac do jakiego liceum

02-26-2005, 02:04 PM
nowy napisał(a):chyba na glowe by mi musialo pasc zeby pojsc do biolgiczno-chemicznej
taz wole humanistyczy kierunek
ale tak jak ty
musze sie najpier dostac do jakiego liceum
..wnioskuje ze jestes w tym samym wieku co ja
....i jeszcze te same aspiracje co do klasy w szkole sredniej..no no...coraz bardziej luibe to forum 
02-26-2005, 02:05 PM
a ja jestem w biol chemie i jestem wielce zadowolony
pani dark soul.... co z tego że kończysz gimnazjum
(o czym wyobraź sobie wiem) skoro ciągle w nim jesteś. Czy z tej okazji mieli by Cie przestac uczyć geografii? Trzeba było iśc na indywidualny tok nauczania do jakiejs specjalnej szkoły. Poza tym czy nie sądzicie, że dobrze posiadac przynajmniej podstawową wiedzę w wielu dziedzinach?
pani dark soul.... co z tego że kończysz gimnazjum
(o czym wyobraź sobie wiem) skoro ciągle w nim jesteś. Czy z tej okazji mieli by Cie przestac uczyć geografii? Trzeba było iśc na indywidualny tok nauczania do jakiejs specjalnej szkoły. Poza tym czy nie sądzicie, że dobrze posiadac przynajmniej podstawową wiedzę w wielu dziedzinach?

02-26-2005, 02:05 PM
...dark soul..:) napisał(a):Miałem iść do humanistycznej ale się nie dostałem, bo jedna pizda w gimnazjum nie chciala mi wystawić 5 z polskiego pomimo, iż szczerze na nią zasługiwałem. Po prostu nie posmarowałem jej rączki. (Teraz jej głupio, jak się dowiedziała, że mam za sobą wojewódzki etap olimpiady jęz. polskiegoaXe Rose napisał(a):...dark soul..:) napisał(a):no i moze biologia..moze i nie jest trudna..ale jak czytam nieraz opis jakis procesow..to sie zastanawiam jak sie nazywam :?Biologia w gimie to pikuś, jak się pójdzie do liceum i to do klasy biologicznej, to jest przejebane... nie wyobrażasz sobie, jaki pojebany może być cykl rozwojowy niektórych organizmówhock: czasami na tych lekcjach nie wiem, czy ja jeszcze żyję, czy już nie...
....niestety raczej nigdy sie tego nie dowiem..bo mysl o pojsciu do klasy bilogioczno-chemicznej porzucialm juz 1.5 roku temu..od tego momentu jestem pewna...w 100% ze pojde do klasy humanistycznej...tylko zacznijmy od tego...czy ja sie wogole dostane do liceum..od tego trzeba by zaczac..
). W każdym razie dostałem się do biologicznej, w której się duszę, bo nigdzie indziej w tej cholernej szkole nie było miejsca dla człowieka ze średnią 4.6... A w sumie i tak mam świadomość, że moim powołaniem byłaby klasa mocno informatyczna, może bym się chociaż na infie nie nudził i nie musiał uczyć flasha i innych tym podobnych rzeczy na wlasną rękę w domu (na co poświęcam czas, w którym powinienem uczyć się chemii), ale niestety - fizyka to dla mnie abstrakcja, a jakiś cymbał sobie wymyślił, że do informatycznej ten przedmiot musi być rozszerzony i trzeba z niego mieć super stopnie... :?02-26-2005, 02:07 PM
ze srednia 4,6 miejsca nie bylo...
hock:
no to ja chyba do zawodowy pojde
hock: no to ja chyba do zawodowy pojde

02-26-2005, 02:08 PM
fajnie... współczuję, ale mimo wszysto to nie temat o szkole
skupmy się na tym co nas drażni
btw: myślałem, że w tych kręgach obracają się nieco ambitniejsi ludzie
skupmy się na tym co nas drażni

btw: myślałem, że w tych kręgach obracają się nieco ambitniejsi ludzie
02-26-2005, 02:08 PM
gannon napisał(a):Poza tym czy nie sądzicie, że dobrze posiadac przynajmniej podstawową wiedzę w wielu dziedzinach?Na chuj jeśli i tak za pół roku zapomnę, co to jest czarnoziem?? (Na szczęście gegra mi się kończy w tym roku)
Cytat:no to ja chyba do zawodowy pojdeWierz mi, ze wolałbym być w dobrym technikum, bo ta szkoła przyprawia mnie o drgawki



02-26-2005, 02:09 PM
gannon napisał(a):fajnie... współczuję, ale mimo wszysto to nie temat o szkole![]()
skupmy się na tym co nas drażni
a to szkola nas nie drazni?

02-26-2005, 02:10 PM
...eno co ja widze...etap wojewodzki...tej gluptkowatej olimpiady z polskiego..bylam na niej 2 razy...w tym roku makabrycznie zmienily sie zasady...i zamiast mozliwych 70 pkt..zdobwalo sie tylko 35..paranoja..a jakie beznadziejne to bylo..to juz szok...teraz przede mna jeszcze etap rejonowy olimpiady z historii 4 marca..a jeszcze polowy nie umiem..i sie zastanawiam..co ja robie..pisze tu posty..zamiast ksztalcic sie w historii
...chociaz ksiazka lezy obok
....ja tam nie wroze sobie dostania sie do humanistycznej...no ale coz zawsze pozostaje mi "konserwator powierzchni plaskich"...i "operator obrabiarek skrawajacych"..ostatecznie "rzeznik..wedliniarz"... 
...chociaz ksiazka lezy obok
....ja tam nie wroze sobie dostania sie do humanistycznej...no ale coz zawsze pozostaje mi "konserwator powierzchni plaskich"...i "operator obrabiarek skrawajacych"..ostatecznie "rzeznik..wedliniarz"... 