08-28-2006, 04:04 PM
Stron: 1 2
08-28-2006, 05:07 PM
nie ma firth of fifth wiec ranking moze w zasadzie spierdalac 

08-28-2006, 05:14 PM
Cytat:Wreszcie pierwsze miejsce zajęła naprawdę najlepsza solówka w historii.Mhm ... to chyba dosc subiektywne zdanie, czyz nie? ;] Jak juz Franek wspomnial, bez "Firth of Fifth" z "Selling England By The Pound[/b]" i "The Night Watch" z "Starless And Bible Black" kazdy ranking moze wlasciwie sp ... spadac na drzewo.
nie inaczej!

08-28-2006, 05:47 PM
franek napisał(a):nie ma firth of fifth wiec ranking moze w zasadzie spierdalac
Nie inaczej !!!

Choć jak dla mnie Voodoo Chile winno być na przedzie...
08-28-2006, 05:48 PM
Jak dla mnie, to spoko ranking
Co wy chcecie, pradwy o tym, kto jest najlepszy nie da się ukryć 


08-28-2006, 06:09 PM
Ranking jednek bez sensu
A kto wie czy najlepszej solówki nie nagrał pan Piotrek z Kędzierzyna - Koźla po pijaku na próbie?
Dla mnie nr1 to solówka Blackmore'a z koncertowej wersji "Highway star", oraz solo z "Let there be rock" wiadomego zespołu. Nie inaczej!


08-28-2006, 06:23 PM
Cytat:A kto wie czy najlepszej solówki nie nagrał pan Piotrek z Kędzierzyna - Koźla po pijaku na próbie?o to! to! moj poprzedni post to bylo tylko takie 'pozdrowienie' dla returna![]()

08-28-2006, 11:54 PM
Phi, solo gitarowe wszech czasów... Ankieta przeprowadzona przez brytyjczyków, czyli nawet bardziej niż pewne, że tylko w Anglii... Taką listą to się mogą...
Jakby Angole ustanawiali jakieś normy światowe... Yhh, whatever...
Ale już się nie czepiamm...
Chociaż 1 miejsce akurat się zgadza jeśli o mnie chodzi ;]
Jakby Angole ustanawiali jakieś normy światowe... Yhh, whatever...
Ale już się nie czepiamm...
Chociaż 1 miejsce akurat się zgadza jeśli o mnie chodzi ;]
08-29-2006, 06:12 AM
Prisca napisał(a):Jakby Angole ustanawiali jakieś normy światowe... Yhh, whatever...
Prisco zwróć uwagę iż przeważająca większość klasycznych starych zespołów rockowych ktore kreowały sposób grania i postrzegania muzyki to kapele brytyjskie...
08-29-2006, 08:33 AM
Cytat:Prisco zwróć uwagę iż przeważająca większość klasycznych starych zespołów rockowych ktore kreowały sposób grania i postrzegania muzyki
.. w naszym kraju

USA i Niemcy rownie wazne

08-29-2006, 08:34 AM
Nie tylko w naszym, ale ogólnie w Juropie. Kiedyś widziałem jakieś zestawienie najlepiej sprzedających się płyt wszechczasów w Stanach - połowy wykonawców ledwo kojarze, a wątpie czy wszyscy grają country. Np. takie Cheap Trick - sprzedali ponad 25 milionów płyt, a u nas kto o nich słyszał? Chyba nigdy nawet nie grali w Europie...
08-29-2006, 08:39 AM
Ja nie wiem, niektórym to się ewidentnie nudzi i chyba nie mają oni innych zajęć, niż układanie kolejnych rankingów "wszechczasów", które niczego ciekawego nie wnoszą.
08-29-2006, 08:39 AM
tak, to samo np. springsteen, gdzie w stanach ma otoczke 'kultowa' bardziej niz pink floyd u nas, a w Europie jest praktycznie nieznany czy tez 'forever changes' love - u nich najlepsza plyta lat 60.
co nie zmienia faktu, ze USA mialo tez pare waznych rzeczy typu scena nowojorska, seattle, bay arena, chicago i to nie to, ze tylko brytyjczycy

co nie zmienia faktu, ze USA mialo tez pare waznych rzeczy typu scena nowojorska, seattle, bay arena, chicago i to nie to, ze tylko brytyjczycy

Cytat:Ja nie wiem, niektórym to się ewidentnie nudzi i chyba nie mają oni innych zajęć, niż układanie kolejnych rankingów "wszechczasów", które niczego ciekawego nie wnoszą.nic nie wnosza, bo kazda innowacja, proba wyszukania czegos innego, mniej znanego, a moze rownie dobrego spotyka sie z oraniem w/w rankingów przez returnów i innych ghostów, ktorzy po prostu stale chcieliby widziec PF, KC i Guns and Roses w panteonie, zreszta nie wiadomo po co. mi na przyklad kompletnie zwisa, czy lubiany przeze mnie zespol jest ostatni czy w ogole go nie ma, a interesuje mnie w rankingu to, czy moge sie tam sporo nowego dowiedziec. przyklad- chociazby rankingi plyt dekad pitchforka.
Cytat:http://muzyka.onet.pl/0,1377138,newsy.htmltu macie brytyjskie zboczenie

08-29-2006, 09:23 AM
Cytat:http://muzyka.onet.pl/0,1377138,newsy.htmlNiezle

A co do sceny w USA to nie wypada mi sie nie zgodzic z Frankiem - tyle, ze ja dodalbym jeszcze wiekszosc muzykow z np. delty rzeki Missisipi (i w ogole wszystkich grajkow bluesowych) czyli Roberta Johnsona, Muddy Watersa, Johny Lee Hookera, Charley'a Pattona itp. Bo jak powszechnie wiadomo, to wlasnie z USA wywodzi sie jeden z najbardziej wplywowych gatunkow muzyki. Bez naplywu blues'a zza oceanu, anglicy pewnie jeszcze dlugo siedzieli by w gejowskich melodiach Beatles'ow itp. ;> [ironia oczywiscie, choc pewien uzytkownik moz e wpasc w szal, kiedy to przeczyta ;D]
08-29-2006, 09:32 AM
a tak amerykanie mieli jeszcze beach boysow
(idz juz wracaj sluchac Yes
)
(idz juz wracaj sluchac Yes

Stron: 1 2