06-07-2004, 02:17 PM
Heh, dla mnie określenie "metal" jest komiczne
(bez urazy) Metale to np. żelazo, miedź 
IMHO kwestia ubioru jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Jeśli ktoś lubi czarne ciuchy, koszulki z zespołami, pieszczochy itp. OK, jego sprawa. Nie będę takiej osoby oceniać po wyglądzie. Jeśli ktoś woli "normalne" ubrania, spoko. W końcu każdy ma inny gust, czyż nie?
Moim zdaniem to ci kumple są pozerami. Znam wiele osób, które nie ubierają się "jak na metala przystało", a znają sie na tej muzyce lepiej od niejednego "subkulturowego metala"...
PS: Taki mały apel: uczmy się tolernacji
Karina- wybacz, miał być koniec tego tematu
(bez urazy) Metale to np. żelazo, miedź 
IMHO kwestia ubioru jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Jeśli ktoś lubi czarne ciuchy, koszulki z zespołami, pieszczochy itp. OK, jego sprawa. Nie będę takiej osoby oceniać po wyglądzie. Jeśli ktoś woli "normalne" ubrania, spoko. W końcu każdy ma inny gust, czyż nie?
Z-Z napisał(a):Jeżeli ktoś słucha metalu powinien spełniać wymagania co do ubioru,bo jeśli nie,to wtedy kumple ze ,,srodowiska" będa na niego patrzeć z pod byka i nazywać pozerem.
Moim zdaniem to ci kumple są pozerami. Znam wiele osób, które nie ubierają się "jak na metala przystało", a znają sie na tej muzyce lepiej od niejednego "subkulturowego metala"...
PS: Taki mały apel: uczmy się tolernacji

Karina- wybacz, miał być koniec tego tematu
by the grace of god almighty
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters


) ludzi bo mi sie już udzieliło i przyzawyczaiło z innego forum na, którym sie udzielam
czy można się spodziewać?
