09-04-2005, 08:24 PM
Dziwi mnie iż do tej pory nie ma tematu o tej kapelce, gdyż to kawał porzadnego amerykańskiego (naloty folkowe bardzo widoczne) rocka. Zastrzegam iż gwiazdorska otoczka wokół Kid rocka (Pamela, czasopisma itp) mnie równo pier..li, za to płyty typu Devil Without A Cause czy Cocky to kawał soczystego wypierdu i jak dla mnie parszywe wyrażenie Nu-Metal do tej kapeli ma się jak pięść do nosa czyli nijak. Dla chcących sie zapoznać z ich muzą polecam kawałki "I Am The Bullgod" i "Somebody Gotta Feel It" - typowe gitarowe mięcho - hail !!!


THIN LIZZY: LIFE - LIVE (2CD)
zapalniczka ZIPPO - OZZY OSBOURNE - PRINCE OF DARKNESS
koszulka WIEDŹMIN / THE WITCHER - GERALT AND YENNEFER
BLONDIE: PARADISE BALLROOM (CD)
i za to że mu wystaje z butów kowbojska słoma właśnie go lubię