07-24-2005, 05:15 PM
Nie, napisałem samodzielnie.
"Przemoc jest najwyższą formą sztuki"
zbysz_ napisał(a):Wokal podoba mi się bardzo (bo lubie taki krzykliwy) a co do ich grania to rzeczywiście nie zawsze jest najlepsze. Ale w tą muzykę trzeba się wczóć nie można jej brać powierzchownie.
Po prostu oni osiągneli sukces, bo grają muzykę, której u nas wcześniej prawie nikt nie grał i nie słuchał. A w Anglii gra się tak - ze znacznie lepszym skutkiem - od końca lat siedemdziesiątych.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
.
. Tak próbują się wzorować na Joy Division
. Kilka tekstów Ostrowskiemu się udało, perkusja tradycjnie z dupy
. Nie ma tam hitów na miarę "Butelki z benzyną", ale to dośc dobry album.
...