07-25-2006, 08:12 AM
Właśnie pare dni temu z tego zlewałem
Crystal Viper to ogólnie jeden z większych loli na naszej "scenie", jedyną true osobą z tej kapeli był pierwszy perkusista, który na koncercie w "Rampie" był tak napierdolony że ledwo trafiał w blachy, ponadto w połowie występu najspokojniej w świecie poszedł sobie do kibla.Natomiast nawet bardziej niż zdjęcia z mieczami zabijają te spodnie pani wokalistki:
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

