07-01-2006, 08:02 AM
franek napisał(a):...
Franku, niekoniecznie jest tak że dla wszystkich rock skończyłsię w latach 80-tych, może po prostu, żeby w pełni docenić wartość danej muzy trzeba po prostu poczekać, żeby ocenić wartość "po latach"? Teraz w tego typu podsumowaniach często obkok LZ czy innych Stonesów pojawia sie np. Pearl Jam, co z osiem lat temu byłoby nie do pomyslenia, poza tym np. u mnie starzy nie słuchali trójki(tzn słuchali, ale niekoniecznie Kaczkowskiego), a na mojej liście też znalazłyby się podobne nazwy :]
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

