06-28-2006, 10:42 PM
Nie słyszałeś więc wypierdalaj. W klasycznym heavy/speed mało jest tak dobrych duetów. Hoglan i DiGiorgio to inna bajka... heh. Pozatym jest to też kwestia osobistych odczuć i naturalne jest to, iż wymienia się członków ulubionych kapel. No i ja nie zjechałem np. Kyussa w odpowiednim topicu chociaż go nie lubię (ale mimo wszystko szanuję). Mogłem tam napisać powiedzmy "Judas Priest jest lepszy". A co ma piernik do wiatraka? Racja... a co ma H&D do H&Y???
Oczywiście nic nie licząc tego, że jedni jak i drudzy są świetni w swojej lidze.
Oczywiście nic nie licząc tego, że jedni jak i drudzy są świetni w swojej lidze.

