06-28-2006, 03:58 AM
za każdym razem gdy go oglądam to bardziej sie brechtam.
Kocham moment na końcu, kiedy rozwalająą sie te budynki, a przez sekunde jest przerwa w taśmie na wielkiego białego kutasa. Pojawia się na sekundkę, ale za pierwszym razem gdy to ogladałem brechtłem tak że pewnie pół bloku pobudziłem (po 4 w nocy było :] )
Ten hilm to mój ulubieniec
Kocham moment na końcu, kiedy rozwalająą sie te budynki, a przez sekunde jest przerwa w taśmie na wielkiego białego kutasa. Pojawia się na sekundkę, ale za pierwszym razem gdy to ogladałem brechtłem tak że pewnie pół bloku pobudziłem (po 4 w nocy było :] )
Ten hilm to mój ulubieniec
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

