01-11-2005, 09:52 PM
...nie tylko polityk ^^
Tak w trakcie zimowych porządków natknęłam się tu na stwierdzenie, że najlepsze rządy były za panowania pierwszych Piastów... :)
I zapytam się - jak w nich różnica oprócz używanych środków?
Byłeś silnym królem - robiłeś co ci się podobało [patrz: los Maćko Borkowica po wznieceniu dwóch nieudanych konfederacji, polityka zagraniczna Kazimierza Wielkiego], byłeś słabym władcą - bałeś się o własny tyłek [chociażby postać Zbigniewa].
Władca chciał się koronować na tronie twojego państwa? Więc go trułeś i cudem jakimś nie docierał do Krakowa [Wacław III, Wołomuniec].
Ale za to jeśli byłeś królem, każdy, kto nastał na twoja życie narażał się na wyrok możliwości wymordowania każdego członka twojej rodziny do 7 pokolenia, rzecz jasna z przejęciem jego majątków. Nie, wcale nie było rzezi.... :>
Nie chcesz, żeby starszy syn przejął po tobie rządy? Pójdź w ślady Chrobrego i odeślij go [Bezprym] do zakonu :>
Chciałeś się koronować? Łapówki do Watykanu. A Watykan był wtedy nie tylko stolicą religijną, ale też państwem, z typowymi dla państwa problemami, również, a raczej w tym wypadku - przede wszystkim, natury ekonomicznej.
A to tylko kilka faktów wyjętych z historii Polski :)
Politycy knuli jak knują i teraz, to zjawisko nieodłącznie towarzyszące tek profesji. Nie ma się co żalić, lepiej, żebyśmy sami ssali niż dali się robić w konia, polityka nie jest łatwym zajęciem.
Oczywiście, że nie wyrażam tu własnej aprobaty w stosunku do tego, co dzieje się w światku politycznym, ale zdaję sobie sprawę, że nie mamy na to wpływu. Poza tym rządzą tam twarde reguły - jeśli jesteś miękki, są setki ludzi, którzy czekają na twój stołek i nie będą zadawać pytań, ani stawiać oporu.
Proste równanie.
Tak w trakcie zimowych porządków natknęłam się tu na stwierdzenie, że najlepsze rządy były za panowania pierwszych Piastów... :)
I zapytam się - jak w nich różnica oprócz używanych środków?
Byłeś silnym królem - robiłeś co ci się podobało [patrz: los Maćko Borkowica po wznieceniu dwóch nieudanych konfederacji, polityka zagraniczna Kazimierza Wielkiego], byłeś słabym władcą - bałeś się o własny tyłek [chociażby postać Zbigniewa].
Władca chciał się koronować na tronie twojego państwa? Więc go trułeś i cudem jakimś nie docierał do Krakowa [Wacław III, Wołomuniec].
Ale za to jeśli byłeś królem, każdy, kto nastał na twoja życie narażał się na wyrok możliwości wymordowania każdego członka twojej rodziny do 7 pokolenia, rzecz jasna z przejęciem jego majątków. Nie, wcale nie było rzezi.... :>
Nie chcesz, żeby starszy syn przejął po tobie rządy? Pójdź w ślady Chrobrego i odeślij go [Bezprym] do zakonu :>
Chciałeś się koronować? Łapówki do Watykanu. A Watykan był wtedy nie tylko stolicą religijną, ale też państwem, z typowymi dla państwa problemami, również, a raczej w tym wypadku - przede wszystkim, natury ekonomicznej.
A to tylko kilka faktów wyjętych z historii Polski :)
Politycy knuli jak knują i teraz, to zjawisko nieodłącznie towarzyszące tek profesji. Nie ma się co żalić, lepiej, żebyśmy sami ssali niż dali się robić w konia, polityka nie jest łatwym zajęciem.
Oczywiście, że nie wyrażam tu własnej aprobaty w stosunku do tego, co dzieje się w światku politycznym, ale zdaję sobie sprawę, że nie mamy na to wpływu. Poza tym rządzą tam twarde reguły - jeśli jesteś miękki, są setki ludzi, którzy czekają na twój stołek i nie będą zadawać pytań, ani stawiać oporu.
Proste równanie.
