06-04-2006, 01:06 PM
W moim przypadku to zalezy od intensywnosci kaca. Przy mega kacu połączonym z sensacjami żołądkowymi oraz permanentnym bólem głowy nawet słuchanie muchy bzyczącej na drugim końcu pokoju czy pierdnięcie sąsiada dwa piętra wyżej jest udręką dla sluchu.Przy kacu II stopnia czyli nieco lżejszym miło wchodzą rzeczy ambientalno - idustrialno - symfoniczne.LAIBACH tudzież Summoning.Przy kacu minimalnym ,kiedy człowieka z jednej strony "suszi" ale z drugiej aż chce się zyć ,wspominając imprezę pijacką z poprzedniego dnia,Motorhead ,AC/DC ,Ramones czy inny rock and roll jest jak najbardziej na miejscu.

