05-31-2006, 03:41 PM
Warto byłoby odkopać ten temat, bo wkońcu panowie z Wishbone Ash wydali niedawno nową płyte. Właściwie ze starego składu, tj. lat 70' w grupie pozostał już tylko wspaniały gitarzysta, który pełni także funkcje wokalisty, Andy Powell. Co można powiedzieć o samej płycie "Clan Destiny"? Na pewno to, iż jest bardzo różnorodna. Nie ma tutaj ograniczania się do jednego konkretnego gatunku muzyki. Jest sporo rocka, boogie, a także dużo progresji, a to wszystko podlane jest ciekawymi melodiami. Nie zabraknie oczywiście legendarnych unison gitarowych i harmonicznych lini wokalnych, które są podstawowym czynnikiem brzmienia Wishbone Ash. Być może Muddy Manninen nie jest aż tak kreatywnym gitarzystą jak Turner i niektóre utwory są jednak trochę irytujące (np. "Eyes Wide Open") to dzięki kilku numerom (mi do gustu przypadł szczególnie "The Raven" - klimat podobny do wspaniałego "Errors Of My Ways") i gitarce Powella płytka broni się jako całość. Ktoś słuchał?

