05-30-2006, 07:30 PM
Cytat:Inna sprawa, ze na stadion poschodzily sie jakies buraki. Rozumiem, ze mozna byc rozgoryczonym postawa naszej druzyny i sobie na nich psioczyc, ale na to czas jest po meczu. Na stadionie winno sie kibicowac swojej reprezentacji. Noz mi sie otwieral w kieszeni jak slyszalem 'ole!' przy kazdym podaniu Kolumbijczykow i gwizdy, gdy przy pilce byl ktorys z bialo-czerwonych.
Przede wszystkim, kibice za to "widowisko" zapłacili. I w 100% rozumiem ich zachowanie, są jakieś granice piłkarskiej impotencji, ja takiego meczu już bardzo dawno nie widziałem(chyba od porażki reprezentacji Wójcika z Gruzją), nie ma co oceniać że ten zagrał tak a ten siak, bo WSZYSCY, może poza środkowymi obrońcami totalnie dali dupy.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

