05-30-2006, 12:52 PM
Chyba nikt w tamtych czasach, oprócz Siekiery, tak nie napierdalał że się wyraże
Najlepsze są stare numery, jeszcze sprzed debiutanckiego albumu, szkoda że ich jakość jest jaka jest. Pierwsza płyta tyż nie jest zła, ale ma skopane brzmienie(perkusja!) no i na chama dociśnięte burackie solówki. Drugiej płyty nie znam. Obecnie, z Maleo w skłądzie nie są już tak dobzi, byłem na ich dwóch koncertach po reaktywacji - w katowickim mega, a potem na PRL-u w Spodku, i skopali wtedy tyłki, brzmiąc niemal thrashowo. Obecny skład widziałem na Woodstocku, i mimo że koncert nie był zły, to jednak nie jest "to"
Wydaje mi się że grają po prostu wolniej.
Najlepsze są stare numery, jeszcze sprzed debiutanckiego albumu, szkoda że ich jakość jest jaka jest. Pierwsza płyta tyż nie jest zła, ale ma skopane brzmienie(perkusja!) no i na chama dociśnięte burackie solówki. Drugiej płyty nie znam. Obecnie, z Maleo w skłądzie nie są już tak dobzi, byłem na ich dwóch koncertach po reaktywacji - w katowickim mega, a potem na PRL-u w Spodku, i skopali wtedy tyłki, brzmiąc niemal thrashowo. Obecny skład widziałem na Woodstocku, i mimo że koncert nie był zły, to jednak nie jest "to"
Wydaje mi się że grają po prostu wolniej.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

