09-22-2004, 01:33 PM
Oj na takie klasyki jak muzyka poważna to raczej żadko miewam ochotę. Ale jeśli już się zdarzy (co następuje naprawdę żadko) to zdecydowanie tylko trzech panów gości w moim CeDeku - Shostakovich ('Śmierć poety' czy 'Leningrad' - rzucają na kolana!) lub Khachaturian (mimo, że zbeszczeszczono go reklamą KNORRa
) no i, ale to już bardzo żadko Vivaldi....
Fakt faktem to już nie ma nic wspólnego z muzyką poważną, ale polecam posłuchanie utworów The Beatles w wykonaniu Wadima Brotsky'ego.
) no i, ale to już bardzo żadko Vivaldi....Fakt faktem to już nie ma nic wspólnego z muzyką poważną, ale polecam posłuchanie utworów The Beatles w wykonaniu Wadima Brotsky'ego.

