05-22-2006, 04:56 PM
warsadal napisał(a):A cóż w tym śmiesznego? Zamiast wzywać do bezsensownych bojkotów, nakłaniają ludzi do skonfrontowania filmu z ewangelia, co w kraju w ogromnej większości katolickim, na pewno się opłaci.
Gdyby film byl w jakims stopniu produkcja naukowa/dokumentalna ok. Ale jesli,ktos(a w tym przypadku kler) za takowa bierze zwykly film sensacyjny,ktorego w ksiazkowym pierwowzorze Brown nie okreslal naukowym to dziwie sie ksiezą,ze zamiast bagatelizowac sprawe tylko jeszcze bardziej reklamuja film.

