05-19-2006, 08:53 PM
W dużym skrócie powiem, że ten film jest słaby. Gdyby kościół tak się nie rzucał, to połowa ludzi na sali by nie przyszła. Hanks jest niezły, ale nie umywa się do ideału profesora po 40 Harrisona Forda. W książce dziury logiczne były wypchane informacjami, a w filmie niektóre wątku są wyjęte z innej bajki. Reżyseria też słaba bezsennsowne retrospekcje i tanie chwyty w stylu gołąka wyłanającego się z nikąd jak w Mission Imposible 2(D.N.O.). Zachowajcie kasę i pozbierajcie na coś interesującego.
Moja ocena 6/10 Reno, Bettany, Hanks i niektóre ujęcia Howarda podratowują film bez tego 4/10. Niezłe w kinie i w piątkowe wieczory jak chcecie odpocząć i nie rażą go błędy logiczne to film dla was. Reszcie odradzam.
Moja ocena 6/10 Reno, Bettany, Hanks i niektóre ujęcia Howarda podratowują film bez tego 4/10. Niezłe w kinie i w piątkowe wieczory jak chcecie odpocząć i nie rażą go błędy logiczne to film dla was. Reszcie odradzam.

