09-20-2004, 03:58 PM
Nie mylmy mechanicznosci z biegłością. Po pewnym czasie praktyki improwizacja staje sie wypowiedzią jak normalne wyrażanie sie werbalne i w tym ot tajemnica.
Gitarzysta może nie znać nut, bo naturalnie gitarzysci posuwajac sie po gryfie nie myślą dźwiękami tylko układami dłoni.
Oczywiście mozna nie mieć pojęcia o harmonii jako takiej i nacinać piękne sola po skali pięciostopniowej - zgadzam się. Tylko że właśnie jazzowcy których przykład przywołujesz, to ludzie którzy tą wiedzę zgłębili na tyle mocno że mogą sie w harmonii poruszać biegle au courrant i to nie wynika bynajmniej z teoretycznego czy nutowego niedouczenia.
Gitarzysta może nie znać nut, bo naturalnie gitarzysci posuwajac sie po gryfie nie myślą dźwiękami tylko układami dłoni.
Oczywiście mozna nie mieć pojęcia o harmonii jako takiej i nacinać piękne sola po skali pięciostopniowej - zgadzam się. Tylko że właśnie jazzowcy których przykład przywołujesz, to ludzie którzy tą wiedzę zgłębili na tyle mocno że mogą sie w harmonii poruszać biegle au courrant i to nie wynika bynajmniej z teoretycznego czy nutowego niedouczenia.

