05-16-2006, 10:58 PM
No "obleśne rzeczy" to dla mnie w tym przypadku motyw, jak kolo sobie robi dobrze. No już dobra niech rucha panienke, ale niech nie wchodzą w takie szczegóły życia intymnego, przecie to patologia. Zresztą może o to chodziło, niby powinien być happy end z babą przy zachodzie słońca, a tutaj wszystko dzieje się w wyobraźni głównego bohatera. No niby przemyślane, ale mnie osobiście odrzuca sposób wyeksponowania.

