05-14-2006, 12:14 AM
Nie wiem czy można to nazwać concept albumami, ale co mi tam
:
![[Obrazek: swietliki_lasputas200.JPG]](http://www.serpent.pl/plyty2005/images/swietliki_lasputas200.JPG)
Płyta jest podróżą przez świat kurew, sprzedawcy skarpet, alkoholika z delirycznymi omamami paruzji, ordynarnego małżeństwa i wreszcie gromady umarłych na różnym poziomie śmierci.
To co słoneczne, ma smak i jest żywe jest tylko wspomnieniem lata przed przyjściem katastrofy.
Udział w nagraniu dwóch recytatorów nadaje całości wymiar uniwersalny. Treny te nie są już tylko pieniem poety nad własnym losem, ale uniwersalną zadumą nad końcem marzeń i obumieraniem po kawałku góry lodowej w słońcu.
Nad dziećmi z okładki unosi się anioł, chroniąc niewinne tarczą swej opieki, a stare kurwy opuszczane po pustkowiu się błąkają.
(tekst skopiowany, bo pisać za bardzo i powtarzać sie nie chce
)
..i sierżanta dorzucę, najelpsza płyte Beatlesów
:Płyta jest podróżą przez świat kurew, sprzedawcy skarpet, alkoholika z delirycznymi omamami paruzji, ordynarnego małżeństwa i wreszcie gromady umarłych na różnym poziomie śmierci.
To co słoneczne, ma smak i jest żywe jest tylko wspomnieniem lata przed przyjściem katastrofy.
Udział w nagraniu dwóch recytatorów nadaje całości wymiar uniwersalny. Treny te nie są już tylko pieniem poety nad własnym losem, ale uniwersalną zadumą nad końcem marzeń i obumieraniem po kawałku góry lodowej w słońcu.
Nad dziećmi z okładki unosi się anioł, chroniąc niewinne tarczą swej opieki, a stare kurwy opuszczane po pustkowiu się błąkają.
(tekst skopiowany, bo pisać za bardzo i powtarzać sie nie chce
)..i sierżanta dorzucę, najelpsza płyte Beatlesów

