05-10-2006, 01:19 PM
Dżemik napisał(a):Coby nie mowic o metalcore, to jednak taki Trivium ma mocne melodeathowe korzenie. [co mi oczywiscie pasi bardzo]Wylapalem tam, wylapalem na DVDku. Poza tym to samo o Heafy'm mowia tacy panowie jak Malone, Diamond, czy Chavarri. Cos w tym musi byc.No wlasnie i tu potwierdza sie tylko moja teza odnosnie wlasnego autorytetu. Tobie to imponuje, chcesz wycisnac z tego wszystko co sie da, szukasz wirtuozow tego grania itp.
Ja nie przepadam akurat za bardzo za tymi "melodyjnymi riffami"(lecz zdarzaja sie wyjatki np. At the Gates), wiec nie szukam tez w fachu tym jakis mistrzow.
Cos w tym jest, tego nie przecze, ale nie dla mnie
m a s t e r s o f m e t a l, a g e n t s o f s t e e l !


