05-09-2006, 10:02 PM
MaFFej napisał(a):Kompozycje ogólnie słabe, muzycy właściwie też nie lepsi.
Akerfeldt, Barrett, Beaulieu, Benton, Cavalera, Cezares, DiGiorgio, Davey, Flynn, Graves, Heafy, Jordison, Diamond, Kisser, La Rocque, Malone, Murphy, Smith, Steele, Waters + jeszcze kilku swietnych muzykow. Faktycznie, bida z nedza.

Cytat:Za dużo to nowomodno-metalcore'owe jak dla mnie. Kwestia gustu. Ja nie mogę przetrawić.
Fakt, troche za duzo. Glownie KsE i Chimairy. Ale sa tez na prawde genialne kawalki, ktore moglyby znalezc sie na albumach takich kapel jak Deicide, Mercyful Fate, Soulfly, Hecate Enthroned, Misfits, czy Type O Negative. I bylyby to jedne z najwiekszych hitow w ich dorobku.
Plyta bardzo nierowna. Obok utworow wielkich sa calkiem przecietne nowometalowe zapychadla. Album raczej nie dla ludzi ograniczajacych sie do 1-2 gatunkow muzyki. No i nalezy sie zastanowic czy warto wydac na tak nierowny album 60 zeta. ;\ ALe jako, ze do plyty dodany jest przeswietny DVD 'Making Of' (*), to polecam.
(*) Solowka Watersa rozstrzyga spor o to kto jest lepszym gitarzysta- Loomis, czy Jeff.
- to tak apropo offtopu z tematu o Nevermore.

