05-04-2006, 09:56 PM
W tym temacie podawajcie płyty które zaciekawiły was w bieżącym roku...
Moje typy:
Green Carnation - "The Acoustic Verses" - tym razem norwegowie pokazali, że potrafią pięknie grać bez użycia przesteru...
Beyond Twilight - "For the Love of Art and the Making" - symfoniczna prog-metalowa suita składająca się 43 części, które tworzą ciąg odtwarzane w dowolnej kolejności... arcydzieło
Evergrey - "Monday Morning Apocalypse" - ta płyta to jak narazie osobiste roczarowanie roku, po genialnym "The Inner Circle" szwedzi obniżyli loty...
Gragamel - "Watch For The Umbles" - powrót do klasyki prog-rocka, płyta brzmi jakby miała co najmniej 30lat... pozycja obowiązkowa dla fanów wczesnego King Crimson, Van der Graaf Generator czy Gentle Giant...
David Gilmour - "On an Island" - dobry album starego gitarowego mistrza...
Communic - "Waves of Visual Decay" - bardzo dawno nie zostałem przejechany przez tak potężny muzyczny walec... bardzo mocno kopiący album...
Devin Townsend - "Synchestra" - płyta według mnie nieco słabsza od poprzednich dokonań Devina ale i tak jest to bardzo ciekawa pozycja...
OSI - "Free" - kolejne roczarowanie... po genialnym debiucie duetu Moore-Matheos, panowie zaserwowali nam przeciętną elektro-prog-rockową płytę...
Moje typy:
Green Carnation - "The Acoustic Verses" - tym razem norwegowie pokazali, że potrafią pięknie grać bez użycia przesteru...
Beyond Twilight - "For the Love of Art and the Making" - symfoniczna prog-metalowa suita składająca się 43 części, które tworzą ciąg odtwarzane w dowolnej kolejności... arcydzieło
Evergrey - "Monday Morning Apocalypse" - ta płyta to jak narazie osobiste roczarowanie roku, po genialnym "The Inner Circle" szwedzi obniżyli loty...
Gragamel - "Watch For The Umbles" - powrót do klasyki prog-rocka, płyta brzmi jakby miała co najmniej 30lat... pozycja obowiązkowa dla fanów wczesnego King Crimson, Van der Graaf Generator czy Gentle Giant...
David Gilmour - "On an Island" - dobry album starego gitarowego mistrza...
Communic - "Waves of Visual Decay" - bardzo dawno nie zostałem przejechany przez tak potężny muzyczny walec... bardzo mocno kopiący album...
Devin Townsend - "Synchestra" - płyta według mnie nieco słabsza od poprzednich dokonań Devina ale i tak jest to bardzo ciekawa pozycja...
OSI - "Free" - kolejne roczarowanie... po genialnym debiucie duetu Moore-Matheos, panowie zaserwowali nam przeciętną elektro-prog-rockową płytę...


![[Obrazek: 6783.gif]](http://img.userbars.pl/34/6783.gif)