05-04-2006, 01:32 PM
Gdy byłem mały berbeć oczywiście nie w głowie była mi muza. Czasy po socjaliźmie..wiadomo w radiu najcześciej pop rock z lat 80. Ja np. lubialem Ace Of Base "All that she wants" (oczywiście nie wiedziałem jeszcze co to jest). W 1994 (miałem 7 lat) kumpel mojego starego przywiózł mi z niemiec oryginalną "Blood Sugar Sex Magic" Już nic nigdy nie było takie same. Była to moja pierwsza CD i ogolnie szok, tym bardziej że dzięki ogladaniu Cartoon Network od 1993..nieźle rozumiałem angielski.Od 1995 słuchałem w kółko kasety Tylko Rock. Były tam takie typowe rockowe standardy jak We Will Rock You, Smoke On The Water, Run To The Hills, Another Brick In The Wall...poprostu taki rockowy the best. Dla gówniarza jak ja była to po prostu okazja do skakania po domu i rozróby po domu przy głośniej muzie jednak juuż wtedy niejako wiedziałem że rock to będzie moje zycie. Tym bardzije że w 97 czy 98 roku już bardzo zgłebiłem się w Blood Sugar Sex Magic i ogólnie w Red Hotów (kupiłem One Hot Minute). W okolicach 1999 roku stałem się już nad wiek dojrzałym maniakiem muzyki. A miłość do RHCP pozostala mi do dzisiaj i jest to moj ulubiony zespół.
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced

