05-02-2006, 08:38 AM
No wg. mnie także Moore był najlepszym Bondem. Każdy aktor przedstawił tę postać inaczej - w wykonaniu Roger'a mieliśmy do czynienia z takim troszkę "lalusiowatym" Jamesem, ale chyba najbardziej wyrazistym i sympatycznym. Brosnan na siłę chce być twardzielem. Niezbyt mu to wychodzi.

