09-15-2004, 06:26 PM
Ja to nazywam po prostu wolnomyślicielstwem... 
Odnośnie Kodu - o, to nie jest jedyny zaskakujący i uzasadniony fakt... Ale nie rób(my) tu spojlerów! Nie psujmy innym przyjemności odkrywania nieznanego wraz z zamysłami twórcy dzieła ;]
A co do tych tez Browna, chciałabym tylko sprostować, że to nie on był ich autorem, lecz sam korzystał z dość znacznego materiału źródłowego. Pozycje książkowe na ten temat i wyznające podobne poglądy, ukazywały się już wcześniej, jednak zyskiwały dużo mniejszy rozgłos.
I oczywiście, biorąc pod uwagę, że treść książki ma charakter conajmniej sensacji stulecia, czemu dziwić się bynajmniej nie mam zamiaru, mam nadzieję, że nikt nie będzie wpadał w ciąg "kościół jest zły, już ich przejrzałem", tylko też przeczyta posłowie i sam rozważy zawarte w książce informacje krytycznym okiem

Odnośnie Kodu - o, to nie jest jedyny zaskakujący i uzasadniony fakt... Ale nie rób(my) tu spojlerów! Nie psujmy innym przyjemności odkrywania nieznanego wraz z zamysłami twórcy dzieła ;]
A co do tych tez Browna, chciałabym tylko sprostować, że to nie on był ich autorem, lecz sam korzystał z dość znacznego materiału źródłowego. Pozycje książkowe na ten temat i wyznające podobne poglądy, ukazywały się już wcześniej, jednak zyskiwały dużo mniejszy rozgłos.
I oczywiście, biorąc pod uwagę, że treść książki ma charakter conajmniej sensacji stulecia, czemu dziwić się bynajmniej nie mam zamiaru, mam nadzieję, że nikt nie będzie wpadał w ciąg "kościół jest zły, już ich przejrzałem", tylko też przeczyta posłowie i sam rozważy zawarte w książce informacje krytycznym okiem
