04-16-2006, 12:09 PM
Bo skladanka Floydow to tak jak skladanka Crimsonów -jak dla mnie nie ma sensu. Zestawianie utworów z całkiem różnych płyt i wyrwanych z kontekstu concept albumów to nieporozumienie. Co jak co - to nie punk, rock'n'roll czy grunge i nie wyobrażm sobie słuchania pojedynczego kawałka z The Wall, Dark Side..., czy Animals, tak jak w Crimsoneach z In The Court..., Lizard czy Red. Płyty tych zespołów to zamknięte całości i trzeba ta kwłasnie ich słuchac, nie zaś ze składanek bo można się nawet i zrazić.

