04-16-2006, 10:17 AM
Fakt, że w tym temacie napisano i powiedziano już chyba wszystko, ale mimo wszystko go odkopię.
Wczoraj po dobrych kilku miesiącach przerwy sięgnąłem po Pink Floyd, wrzuciłem do odtwarzacza "TDSOTM" i muszę stwierdzić, że gdy słucha się tego rzadziej, bardziej powala. Kiedyś ta płyta leciała codziennie, a nawet i kilkakrotnie w ciągu dnia - traktowałem ją naturalnie. Teraz słucham przeróżnej muzyki, do Pink Floyd po kilku latach słuchania non stop wracam o wiele, wiele rzadziej - raczej od święta, ale nic nie zmieni dla mnie ich wielkości oraz faktu, że wymieniona płyta jest dla mnie najlepszą w ich dorobku.
Wczoraj po dobrych kilku miesiącach przerwy sięgnąłem po Pink Floyd, wrzuciłem do odtwarzacza "TDSOTM" i muszę stwierdzić, że gdy słucha się tego rzadziej, bardziej powala. Kiedyś ta płyta leciała codziennie, a nawet i kilkakrotnie w ciągu dnia - traktowałem ją naturalnie. Teraz słucham przeróżnej muzyki, do Pink Floyd po kilku latach słuchania non stop wracam o wiele, wiele rzadziej - raczej od święta, ale nic nie zmieni dla mnie ich wielkości oraz faktu, że wymieniona płyta jest dla mnie najlepszą w ich dorobku.

