08-20-2006, 11:53 PM
Pieseczek broni pani? Generalnie sram na to komu jedziesz i w dupie mam 98% uzytkowników tego forum, oceniłem obiektywnie twoje aktualne jechanki na osobę, której wyraźnie nie lubisz, co widać nie od dzisiaj. A nie szły ci za dobrze, toteż pośmiałem się z osoby która bardziej na to zasługiwała tym razem.
Do totalnego rozpierdolenia tematu o konkwiście 88 przyczyniełem się z pełną premedytacją. Dziewięćdziesiąt procent postów w tamtym temacie została usunięta, toteż jeżeli oceniasz go tylko przez pryzmat tego jak wygląda teraz, to nie jest to pełny obraz.
Fakt że jesteś gdzieś "dłużej" czy udzielasz się (piszesz) "więcej" jest dla mnie argumentem o skali znaczenia oscylującym w okolicach zera. Większość twoich postów to próby chwalenia się tym w jaki wirtuozerski sposób operujesz językiem, a merytorycznie będących pierdołami, kreatywnymi pojazdami po matołach, którzy na to zasługują, bądź ludźmi mającymi zdrowsze od twoich poglądy.
Jeśli chodzi o wtyki skierowane ku Valhalli, to - o ile twój protest wynika z osobistej znajomości tej osoby - jesli mielibyśmy kierować się jakimś poczuciem "sprawiedliwości" równie dobrze możnaby powiedzieć tak samo o darciu łacha przez Valhalle i wszystkich jej "piesków" ze Stiga.
Poza tym kto komu jedzie interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Chociaż niekoniecznie. Nierzadko te pojazdy są najciekawszymi rzeczami jakie można przeczytać na tym forum.
PS. Balzac, gdybyś napisał "dokładnie" to zrozumiałbym wszystko, nawet to jak powstał świat i jak rozwiązać sytuację na Bliskim Wschodzie.
Do totalnego rozpierdolenia tematu o konkwiście 88 przyczyniełem się z pełną premedytacją. Dziewięćdziesiąt procent postów w tamtym temacie została usunięta, toteż jeżeli oceniasz go tylko przez pryzmat tego jak wygląda teraz, to nie jest to pełny obraz.
Fakt że jesteś gdzieś "dłużej" czy udzielasz się (piszesz) "więcej" jest dla mnie argumentem o skali znaczenia oscylującym w okolicach zera. Większość twoich postów to próby chwalenia się tym w jaki wirtuozerski sposób operujesz językiem, a merytorycznie będących pierdołami, kreatywnymi pojazdami po matołach, którzy na to zasługują, bądź ludźmi mającymi zdrowsze od twoich poglądy.
Jeśli chodzi o wtyki skierowane ku Valhalli, to - o ile twój protest wynika z osobistej znajomości tej osoby - jesli mielibyśmy kierować się jakimś poczuciem "sprawiedliwości" równie dobrze możnaby powiedzieć tak samo o darciu łacha przez Valhalle i wszystkich jej "piesków" ze Stiga.
Poza tym kto komu jedzie interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Chociaż niekoniecznie. Nierzadko te pojazdy są najciekawszymi rzeczami jakie można przeczytać na tym forum.
PS. Balzac, gdybyś napisał "dokładnie" to zrozumiałbym wszystko, nawet to jak powstał świat i jak rozwiązać sytuację na Bliskim Wschodzie.


