04-10-2006, 04:15 PM
Książę 2 napisał(a):Ja z kolei muszę się zmuszać do malowania i robię to skutecznie.Zaobserwowałem że sposób rysowania na ogół ma wiele wspólnego z charatkerem rysownika. Tak np. w moim wypadku przez całe życie nic i nigdy nei planowałem (no.. jak szedłem do mojej pierwszej średniej szkoły to od pół roku wiedziałem do której, ale to był ten jeden jedyny raz. Juz to odpokutowałem
Jeśli chodzi o "nieśmiałe początki" to - w moim przekonaniu - już te pierwsze, schematyczne plamy muszą być precyzyjne, tak, by móc myśleć o obrazku jako całości.
). Żyje tu i teraz, przyszłość to niewiadoma, a przeszłość to podkład teraźniejszości i tak samo mam w malowaniu. Jeżeli rysuje z wyobraźni to nigdy nie wiem jaki efekt osiagne na końcu. W wypadku tego smoka na począdku miał on po prostu za czymś gonić. Nie wiedziałem za czym. Co raz coś dorysowywałem, aż w końcu powstała taka scenka. Charakter mojej kreski, to od czego zaczynam, a na czym kończe rysunek, to wszystko jest kropa w krope jak w życiu 
Książę 2 napisał(a):http://artpad.art.com/?ixgxue3qx6cjeszce raz musze zaznaczyć że świetnei barwy tworzysz. to karma dla moich wyjaranych przez monitor oczu
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

